stigmatyzacja i dyskryminacja osób używających narkotyków zabijają więcej niż same narkotyki
Mowa Massimo Barra, wiceprezes międzynarodowej federacji organizacji czerwonego krzeża i czerwonego krześca przed komisją LIBE Parlamentu Europejskiego w trakcie publicznego przesłuchania nowego europejskiego planu działania na rzecz narkotyków.
Bruksela 21 kwietnia 2005 r.
"Sprzedzając światło nauki i ciepło ludzkiej sympatie". To były słowa użyte w Paryżu w 1919 roku przez założycieli Ligi Czerwonego Krzyża i Społeczności Czerwonego Krzyżanta. Pod tym hasłem międzynarodowe ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Krzyża, w którym byłem zaangażowany od ośmiu lat, zawsze kierował swoją działalnością na rzecz osób wrażliwych, zwłaszcza w najbardziej ciemnych zakątkach naszego społeczeństwa, gdzie użytkownicy narkotyków są często zmuszani do życia.
"Spreading the light of science" jest teraz tytułem 2003 Raportu Czerwonego Krzyża na temat HIV/AIDS i redukcji ryzyka, który zapewnia, że szereg programów jest wdrażanych na całym świecie.
Raport ten jest wezwaniem do społeczności międzynarodowej, aby nie przywiązywać moralnie ofiar narkotyków, których celem są praktyki zdrowotne publiczne, a kopie można znaleźć na stronie internetowej Międzynarodowego Federacji Czerwonego Krzyża.
Wszyscy dobrze wiemy, że używanie i nadużywanie substancji jest tak złożonym problemem, że nie możemy go rozwiązać, nie mówiąc, że jest rozwiązane, odnosząc się tylko do dowodów naukowych.
W tym zakresie są one przedmiotem studiów środowisk moralnych i naukowych, politycznych, kulturalnych, tradycyjnych i gospodarczych, potrzeb pomocy, wolności działania i prawa, pragnień, lęków i przyjemności, a także duży wpływ ma na to iracjonalne.
To jest nieracjonalność użytkowników narkotyków, którzy wiedzą, że są szkodliwi sobie i że cena za nią jest wyższa niż korzyści; którzy wiedzą, że narkotyki wywołują niezadowolenie i niezadowolenie, i że niedoskonałość i niezadowolenie wkrótce i nieuchronnie rządzą i obciążają przyjemność związaną z narkotykami.
Ale to jest również nierationność polityk opartych na lękach ludzi, a nie na kontroli i regulacji, co jest tak starożytne jak świat i z którym świat zawsze będzie musiał żyć.
Używanie i nadużywanie substancji wyraża w sobie ludzkie pragnienie zmiany świadomości, poszukiwania przyjemności i ucieczki od bólu, jednocześnie łagodząc cierpienia fizyczne i psychiczne, poszukiwania pigułki szczęścia, aby pokonać choroby, ból, aż do śmierci.
Po 30 latach doświadczenia w obszarze używania narkotyków i po spotkaniu z ponad 30 tys. użytkownikami zastrzyków, nadal nie wiem, czy to osoba czy substancja jest ważniejsza w tworzeniu użytkownika narkotyków.
Myślę, że to właśnie z powodu tej różnorodnej dynamicznej rzeczywistości politycy mają tak trudne podejmowanie decyzji w kwestiach narkotyków.
Często jest silna próba uzyskania korzyści osobistych poprzez demagogiczne zachowania - w celu zachwycenia opinii publicznej - zamiast pragmatyzmu - w celu ograniczenia niebezpiecznych skutków tego zjawiska.
Byłeś wybrany przez obywateli Europy do kontroli procesu budowy Europy, dlatego masz dużą odpowiedzialność.
Proszę o to, abyście zrobili to w imieniu najbardziej wrażliwych, w imieniu tych, którzy doświadczą skutków waszych decyzji, a nawet mogą zginąć z powodu błędnej decyzji, proszę o to, abyście nie używali tematu uzależnienia od narkotyków jako pretekstu do politycznej walki między opozycyjnymi koalicjami.
Istnienie osób, które używają narkotyków, zwłaszcza jeśli są one wstrzykiwaczami, jest ciągle wstrzymane między życiem a śmiercią.
Polityki antynarkotykowe nie mogą być ukierunkowane na zwiększenie szkody spowodowanej substancjami, aby przekonać użytkowników narkotyków do zaprzestania.
Cmentarze są pełne osób, które w wyniku czasem fanatycznych i przemocnych działań prowadzonych przez instytucje terapeutyczne zachowawcze, zmarły z chorób, które zostały przyjęte z powodu trudnych warunków życia, na które zostały zmuszone.
Wzrost szkody jest przeciwieństwem redukcji ryzyka, a żadne polityka zdrowotna nie może pozwolić, aby stan pacjenta się pogorszył.
Użytkownik leku HIV lub HCV może przekazywać wirus nie tylko innym użytkownikom leku, ale każdemu, z kim ma niezabezpieczone stosunki seksualne.
To, co dzieje się teraz w Europie Wschodniej, a zwłaszcza w Rosji i Ukrainie, gdzie 60% użytkowników narkotyków jest HIV-pozytywnych, nie może pozostawić beztroskiego Parlamentu Europejskiego.
Nie można sobie wyobrazić, aby środki zdrowia publicznego, które są światowo znane jako niewielkie i efektywne w ograniczaniu przenoszenia wirusów i poprawie stanu zdrowia użytkowników narkotyków - takie jak terapii zastępcze - były pozbawione podstawy prawnej.
W celu zmniejszenia indywidualnego i społecznego nieprzyjazności do używania narkotyków, w interesie każdego państwa jest nie tylko opieka nad tymi, którzy chcą się odbić, ale także kontakt, poznanie i opieka nad wszystkimi użytkownikami narkotyków w danej terytorium.
Centrum antynarkotykowe, które czeka na wnioski o pomoc od użytkowników narkotyków, może pomóc tylko ograniczonej liczbie osób, które mogą znieść frustrację z prośbą o pomoc.
Musimy poprawić warunki życia tych, którzy są zbyt chorzy, by wyobrazić sobie życie bez narkotyków.
Jeśli dobrze zidentyfikowany uzależniony użytkownik jest problemem, nieznany uzależniony jest dwukrotnie problemem.
Od momentu utworzenia się w 1864 roku, Czerwony Krzyż ściśle przestrzegał zasad neutralności, pracując i działając na rzecz najsłabszych, niezależnie od rasy, ideologii, religii czy polityki.
W wielu częściach świata, stigma i dyskryminacja użytkowników narkotyków i polityka narkotyków przemocy czynią więcej szkód i zabijają więcej ludzi niż same narkotyki.
Europa musi być przykładem, że bardziej ludzkie leczenie użytkowników narkotyków jest możliwe, pożądane i konieczne, nie tylko dla ofiar narkotyków, ale także dla całej społeczności.
Massimo Barra
Wiceprezes Międzynarodowej Federacji Społeczności Krzyża Czerwonego i Czerwonego Krzyża
"Przezłożenie z języka angielskiego"