24 stycznia 2005 r.

W dniu dzisiejszym w stolicy wydano nowe ostrzeżenia dotyczące używania konopi w związku z tym.
A radcy ostrzegali przed niebezpieczną nową formą marihuany z kokainą, która może okazać się śmiertelna.
Od stycznia ubiegłego roku większość użytkowników złapanych w posiadaniu marihuany została zwolniona z nieformalnych ostrzeżeń zamiast aresztowanych - chociaż narkotyk pozostaje nielegalny.
Policjanci Metropolitan skarżyli się na konfrontacje z młodzieżą, która wierzy, że jest teraz uprawniona do otwartego palenia narkotyków.
Ale Lee Jasper, który doradza burmistrzowi w zakresie policji, powiedział na konferencji w Radzie Miasta: "Jeśli zobaczysz, w jakim stopniu marihuana jest paliana poza szkołami, w Londynie Transport, to jest to nie do zaakceptowania. Myślę, że używanie marihuany publicznie, szczególnie w niektórych obszarach, powinno podlegać jakiejś innej egzekucji niż obecnie jest używane".
Jasper był wiodącym zwolennikiem dekryminalizacji konopi indyjskich. W 2002 roku powiedział, że zwolnienie praw było udowodnione, że zmniejszyło liczbę kradzieży ulicznych i innych przestępstw i "wielkie wpływy na radzenie sobie z lekami klasy A, zwłaszcza crackem".
Jego syn Remi został ostatnio aresztowany w Lambeth z małą torbą konopi, ale został uwolniony po tym, jak policja zdecydowała, że jest to dla jego użytku osobistego.
Tymczasem organizacja charytatywna pracująca z młodymi użytkownikami konopi mówi, że dilerzy łasują narkotykę cracką kokainą i chemikaliami, aby stworzyć niebezpieczną kombinację. Camila Batmanghelidjh z Kids Company powiedziała: "Wypa jest mieszana z crackem kokainą. To nie jest już naturalna zioła.
Pani Batmanghelidjh powiedziała, że z 500 dzieci widzianych przez Kids Company, 400 palą konopię dziennie.
"Widzimy wyższą częstość zaburzeń psychicznych wśród dzieci, zwłaszcza jeśli w rodzinie istnieje historia schizofrenii", powiedziała. "Narkotyk powoduje również zaburzenia pamięci i brak motywacji. Reclassification wysłał sygnał, że to OK, aby palić dope. Ale w sąsiedztwach w mieście nie mówimy o narkotykie, który jest używany od czasu do czasu. Te dzieci używają go do samoleczenia, aby przeciwdziałać stresu w swoim życiu spowodowanym przez nadużycie seksualne, trauma, nadrzędność".
Była publiczna zamieszanie, kiedy 29 stycznia ubiegłego roku marihuana została zredukowana z klasy B do klasy C i opinii wciąż są podzielone na temat skutków.
Zwolennicy twierdzą, że mniej palaczy marihuany zatłoczają komisariaty i sądy, a młodzi ludzie nie zdobywają już rekordów kryminalnych za eksperymentowanie z narkotykami rekreacyjnymi.
Krytyków twierdzi, że używanie marihuany wzrosło, a policja "postcode policing" spowodowała, że użytkownicy stanęli przed surowszymi karami w niektórych obszarach niż w innych.
W dniu dzisiejszym wyłoniło się, że policja wyznaczyła pewne ulice w Londynie, gdzie kontynuowane są rutynowe aresztowania użytkowników konopi.
W Wielkiej Brytanii użytkownicy konopi są pozwalający z ostrzeżeniami, chyba że istnieją "gorsze czynniki", takie jak posiadanie narkotyku w pobliżu szkoły lub palenie go w opinii publicznej.
W 2003 roku - przed klasyfikacją - było 24 535 przestępstw związanych z handlem i posiadaniem marihuany. W następnym roku, kiedy zmienił się prawo, to spadło do 22 315. Ale aresztowania spadły o jedną trzecią, a Urząd Spraw Wewnętrznych szacuje, że w tym roku zostanie uratowane 180.000 godzin czasu policyjnego.
Raport Met, oparty na konsultacjach z starszymi oficerami, stwierdził: "Reklasyfikowanie wysłało mieszaną i zdezorientowaną wiadomość do policjantów i członków społeczeństwa".

Ben Leapman i Patrick Sawer, Evening Standard

www.thisislondon.com