Od 1980 roku przemysł badawczy i przemysł detoksykacyjny stał się wielobilionowym przemysłem, w którym 60 procent wszystkich firm i 40 procent Fortune 500 testowało nielegalne narkotyki, powiedział w piątek wykładowca.
Kenneth Tunnell z Eastern Kentucky University promował swoją nową książkę "Pissing on Demand" na University of Tennessee.
"Wyroby przekonywały się, że pracownicy, którzy używali narkotyków, kosztowały ich miliardy strat w produktywności i zaczęły testować" - powiedział Tunnell.
Sąd Najwyższy orzekł, że testy narkotykowe nie naruszają czwartej lub piątej poprawki, a Reagan pozwolił na to, by testy narkotykowe w miejscu pracy stały się bardzo powszechne.
Testing wzrósł z mniej niż 10 procent firm testowych w 1983 r. do 67 procent testowania w 1993 r. Wraz z tym wybuchem testów narkotyków pojawiła się przemysł przeciwdziałający działaniu, który stara się sprzedawać produkty dla pracowników, aby sprzeciwić się tym testom.
Podzielił te firmy z hawkami detektorów radarowych i wcześniej napisanymi papierami terministycznymi.
"Nie chcę ich romantyzować, ale to rodzaj oporu", powiedział Tunnell.
Z nazwami jak "Urine Luck" i zawsze popularnym "Ready Clean", sprzedają głównie produkty nieodżywalne, które twierdzą, że usuwają wszystkie toksyny z organizmu.
Firmy wydają ogromne pieniądze na badania narkotyków, ale zazwyczaj odzyskują i wtedy niektóre z ulgi podatkowych, które rząd daje im za badania.
"Widocznie firmy nie są tak zainteresowane zdrową swoich pracowników, ale raczej policją, dlatego zazwyczaj nie widzą ich testowanych na azbest" - co może być szkodliwe dla zdrowia pracowników, powiedział Tunnell.
Policja to dokładnie to, co jest, ponieważ testy, które firmy wykonują, wykazują tylko, że używanie narkotyków się stało - nie że się dzieje.
"To, co masz", powiedział, "to firma wiedziała, że palisz zioło cztery tygodnie temu, ale nie to, co możesz lub nie możesz zrobić dzisiaj", powiedział Tunnell. "Nie wspominając o tym, że kiedy testują, mogą faktycznie testować na wiele innych leków takich jak lityum, prozac lub hydrocodon, które większość ludzi nie chciałaby, aby ich pracodawcy wiedzieli, że biorą".
Jason Giglio, manager Calhouns on the river, powiedział, że "testing nie jest wykonywany, chyba że jest podejrzany, złapany lub występuje uraz, który wymaga leczenia medycznego".
"Jeśli przetestowaliśmy w tym biznesie, nie mielibyśmy pracowników" - powiedział.
Przeczytanie było częścią UT Science Forum, które odbywa się w piątki.
http://www.mapinc.org/drugnews/v04/n1447/a10.html?397