Cannabis / Uruguay: "odwrócić się, aby lepiej skoczyć" (legalizacja odroczona w 2015 r.)
Wcześniej ostrzegaliśmy, że hodowanie i dystrybucja marihuany to dwie różne rzeczy, ale z tym samym zmartwieniem: nie można nic zrobić!
Wydanie z 09.07.2014
http://www.leparisien.fr/flash-actu...
Uruguay: marihuana nie będzie sprzedawana do 2015 roku
Prezydent Urugua Jose Mujica rozmawia z dziennikarzami przed swoim domem w okolicy Montevideo, 9 lipca 2014 Daniel Caselli
W Urugwaju legalna sprzedaż marihuany, oczekiwana do końca tego roku, nie zostanie wprowadzona do obrotu do 2015 roku z powodu "praktycznych trudności", powiedział w środę AFP prezydent Jose Mujica.
Sprzedaż bezpośrednia konsumentom, a priori w aptekach, "będzie się dziać w przyszłym roku, istnieją praktyczne trudności", wyjaśnił prezydent w wywiadzie dla AFP, uzasadniając powolność wdrożenia projektu z chęcią "robić rzeczy dobrze".
"Jeśli chcesz zrobić cokolwiek, to jest łatwe, jak to robi USA", uzasadnił. "Wiele stanów amerykańskich ostatnio zezwoliło na sprzedaż marihuany, zarówno do celów medycznych, jak i rekreacyjnych.
W grudniu 2013 r. Urugwaj został pierwszym i jedynym krajem na świecie, który uchwalił prawo regulacyjne dotyczące produkcji i sprzedaży konopi pod kontrolą państwa, jednak wdrożenie tego tekstu wciąż czeka.
"Jeśli chcemy się pospieszyć i zrobimy to źle, to będzie to zamieszanie. (Zamierzenie) nie jest to, by się uciec od odpowiedzialności i pozwolić rynku wszystko załatwić.
79-letni Mujica, były wojownik, stał się znany na całym świecie z jego odrzucenia formalności i ostrygo życia, a także z niektórych ustaw, które zostały przyjęte w czasie jego kadencji, takich jak ustawa o konopie, a także małżeństwa homoseksualne i zezwolenie na aborcję.
W odniesieniu do marihuany "podkreślił, że trzeba przeprowadzić bardzo metodyczną próbę, dlatego jesteśmy opóźnieni".
"I są inne presje, w USA liberalizują narkotyki z przerażającą nieodpowiedzialnością" - oświadczył rządca.
"Nie proponujemy promowania konsumpcji, ale są ludzie, którzy uważają, że każdy ma prawo do tego (...) to nie jest niemowliwe, to było od zawsze", powiedział.
"Ale jeśli trzymamy [taką praktykę] jako tajemnicę, to jest to najlepszy sposób na przyciągnięcie młodych (...) ponieważ wszystko, co jest zabronione, przyciąga", wyjaśnił prezydent.
W przypadku niepowodzenia jednak "powinno się dokonać rygorystycznego odwrotu", podkreślił.
Rząd Urugua rozpocznie w tym miesiącu konkursy na uprawy 5 hektarów konopi, co stanowi połowę szacowanej popytu na 20 ton dla 150.000 konsumentów (za 3,3 mln mieszkańców).
W urugujeńskim projekcie przewidziano, że każdy użytkownik - kupujący lub uprawiający - będzie musiał być zarejestrowany w krajowym rejestrze i będzie miał prawo do zakupu lub produkcji ograniczonej ilości (w ekwiwalentie 40 gramów miesięcznie) marihuany.
P.S. - Nie, nie.
Wcześniej ostrzegliśmy, że hodowanie i dystrybucja marihuany to dwie różne rzeczy, ale z tym samym zadaniem: nie można nic robić! Są kradzieży, handlarze... których problem jest wzmocniony, gdy kraj, który legalizacji, jest otoczony innymi krajami, które tego nie uczyniły (represyjnymi).
Mówiłem wam.tu) :
"...Uruguayczycy rozdają licencje na uprawy, ale nie zbierają jeszcze... na swoich uprawach państwowych!
I właśnie aby zwrócić uwagę na to, że nie jesteśmy "przy naszych pompach", w Chanvre Info!
JLB