Przestępstwo przeciwko narkotykom

Co się stanie teraz, gdy wojna się nie skończyła?

http://nymag.com 25.11.2012 Benjamin Wallace-Wells

Cannabis w dzikim dziele kwitnie tylko raz w roku, na początku jesieni, ale można go oszukać. W środku sztuczne światło może być zestawione na mimikację wczesnych zachodów słońca jesienią, zachęcając roślinę do rozrodu; na zewnątrz ten sam efekt osiąga się poprzez umieszczenie na uprawę parabolicznych tarp, z kształtem jak łuk St. Louis, z zakręciem słońca. Czy cannabis w dzikim dziele kwitnie tylko raz w roku, na początku jesieni, ale może być oszukany. W środku, sztuczne światło może być zestawione na mimikację wczesnych zachodów słońca jesienią, zachęcając roślinę do rozrodu; na zewnątrz, ten sam efekt osiąga się poprzez umieszczenie parabolicznych tarp, z kształtem jak łuk St. Louis, z zakręciem słońca. Czy cannabis wymaga specjalistycznych botanistów.

Marihuana pozostała w większości nielegalna, nawet gdy wielu Amerykanów uznało ją za nieszkodliwą i normalną, a więc teraz zajmuje wyjątkowo dwuznaczne miejsce w amerykańskim prawie i życiu. Istnieje kilka miejsc w Stanach Zjednoczonych, które od dziesięcioleci są znane z marihuanyfar-northern California, Kentuckygdzie ludzie są wygodni ze sprzeciwem i chętni żyć poza prawem.

Pełne implikacje tego po raz pierwszy stało się jasne Kristin Nevedalemu jeden dzień kilka lat temu, kiedy niektórzy jej sąsiedzi w południowym humboldt County, cztery godziny na północ od San Francisco, zauważyli tętnicę, odbarwioną i rozległą, wznosioną nad ich ogrodem.

To, że hrabstwo Humboldt pozostało tak bardzo oddzielone od kultury, ma coś wspólnego z origami w jego kanionach i wzgórzach, co pozwoliło na pewną izolację, ale coś więcej do czynienia z potem. Jednym razem, przejeżdżając przez Myers Flat, widziałem dreadlocked blondynkę, otyłą i bezbrazlową, wypełniającą van z męskimi autostopnikami, jak skrzyżowanie między autobusem społecznym a odwróconą płcią Manson Family. Większość innych back-to-the-land gmin lat siedemdziesiątych w końcu spakowała się i wycofała się, ich członkowie cicho wchłaniali się w podmiejscowy pas. Hippie w Humboldt mieli konopie, co oznaczało, że chociaż w wielu celach byli poza zasięgiem rządu, mogli zapłacić za własne szkoły, przyszłe działy ogniowe i drogi. Mogli zobaczyć prywatne wydziały, więc zostali.

W początku lat osiemdziesiątych, policja w Kalifornii prowadziła coroczne naloty (zwane przez ich skrót CAMP). Wpadłeś na pokład, na słonecznym południowym zboczu, a nagle wkrótce wkrótce wkrótce wkręcił się tam helikopter, gliniarze z karabinami szkanowali dolinę poniżej. Zespóły swatów z kamouflagem wyskoczyły z lasów, wskazując broń. Ludzie tu mogą być trochę paranoiczne Było tu trochę wietnamskich weteranów, jeden czas grower mówi, a naloty sprawiły paranoję.

Dlaczego marihuana medyczna zmieniała podstawową chemię leku.

W tym roku w Kalifornii zalegalizowano marihuanę medyczną. Na początku w Humboldt nic się nie zmieniło. O początku policja się rozbijała, pamięta jeden lokalny, Mikal Jakubal. Wstępowali i mówili: Youve got twenty plants, I think you only need two or three of these. Cut em down. California hadnt done much to regulate the market or to delineate how much one could grow, and amid a confusing patchwork of local ordinances a quiet agreement developed between growers and town cops: Only if you grew much more than their neighbors were you likely to be troubled by the police.

Wkrótce każdy sąsiad wydawał się przekraczać standard o 5 procent, może 10 procent. Ludzie zauważyli, co się dzieje, a hippies mieli długie, marne rozmowy o tym, czy to wszystko jest zbyt korporacyjne, zbyt duże (Too big is always one more plant than youre growing, mówi jeden od dawna uprawiający), ale nie było to już naprawdę hippieska gra. Teraz były poza stanem licencje i właściciele ziemi, którzy rozpłynęli swoje posiadłości, wypełnili je roślinami konopi, spali w Health Trailer. (Humboldt's Ground generuje ponad $400 milionów rocznie).

Kiedy pot był nielegalny, wielu hodowców pracowało nad uprawą podstawowego środka napojów, THC, aby wyprodukować bardziej potentny high. Ale wielu nowych klientów medycznych pragnęło miękkiej wrażenia lub ochrony przed atakami paniki. Więc hodowcy ponownie zaprojektowali roślinę, aby zmniejszyć wpływ leków. (DeAngelo's dispensary oferuje około 250 odmian, z których jedna została opracowana, aby pomóc złagodzić objawy epilepsji.)

Powoli, pociągnięte z jednej strony przez libertarian streak w wyborcach i z drugiej przez niezainteresowanie policjantami, zaczęliśmy tworzyć wiele miejsc, które wyglądały jak Humboldt County

Trzy tygodnie temu, wyborcy w Kolorado i Waszyngtonie zdecydowali się zalegalizować marihuanę do użytku rekreacyjnego w obu stanach aby doprowadzić do legalnego sprzedawania, legalnego palenia i legalnego noszenia narkotyków, dopóki jesteś powyżej 21 roku życia i nie prowadzisz samochodu w czasie wysokiej zawartości. Nie jest konieczna opisa lekarza. Marijuana nie będzie już regulowana przez policję, jak gdyby była kokainą, ale zamiast tego przez państwowy rząd alkoholu (Washington) i Departament Revenue (Colorado), jak gdyby była whisky.

Wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że impuls legalizacji samo się zatrzyma.

Wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że impuls legalizacji samo się zatrzyma. Około 50 procent wyborców w całym kraju obecnie popiera legalizację narkotyków do celów rekreacyjnych (liczba przewyższała tylko 30 procent w 2000 i 40 procent w 2009), a im młodsza jesteś, tym bardziej prawdopodobne jest, że będziesz popierał legalną grę. Kampania legalizacyjne mają poparcie kilku zaangażowanych miliarderów, w szczególności George'a Sorosa i Petera Lewisa, a sondaże sugerują, że poparcie za legalizację nie będzie ograniczone do po prostu progresywnych koalicji: ponad jedna trzecia konserwatorów jest za pełną legalizacją narkotyków do celów rekreacyjnych (liczba przewyższała tylko 30 procent w 2000 i 40 procent w 2009), a tym bardziej uderzające ze wszystkich, że zorganizowana opozycja wydaje się zniknąć. W Waszyngtonie, dwie zarejestrowane grupy sprzeciwiające się staremu referendum wraz z wcześniejszym upadkiem do wielkich 16 000 dolarów.

Głosowania te sugerują, że może być to rozproszony, geograficzny Humboldt umysłu, w którym wolności marihuany w dalekiej północnej Kalifornii i niezwykle niejednoznaczny reżim prawny w nim, przerastają w całym kraju. Jeśli mieszkasz w Seattle i sprzedajesz licencjonowaną marihuanę, twoja operacja może być całkowicie legalna z perspektywy rządu stanu i jednocześnie popełniać przestępstwo federalne. Trudno wykryć wiele entuzjazmu politycznego dla federalnej crackdown na marihuany, ale złożoność, która przychodzi z tymi nowymi przepisami może być dla Waszyngtonu trudna do ignorowania. Co się dzieje, na przykład, gdy nowy jorkski dealer przeprowadza licencję i sklep przed Denver, a następnie nielegalnie wysyła zioła do domu? Ekonomistów, którzy dokładnie zbadali te pytania, mówią, że nie mogą wykluczyć, że w tym samym scenariuszu ludzie, którzy zawsze będą w stanie się zmniejszyć konsumpcję marihuany, będą mieli problemy z zakupem, ale nie mogą wykluczyć, że w tym przypadku nie ma więcej niż podwójnego konsumpcji alkoholu.

A jednak zakaz marihuany jest czymś więcej niż tylko zanurzającą się relikwią wojen kulturalnych. Był również częścią ad hoc zestawu praw, traktatów i polityk, które razem nazywamy Wojna z narkotykami, i to w tym kontekście głosy w dniu wyborów mogą mieć swój największy zasięg. Kiedy aktywistów w Kalifornii próbowali w 2010 roku w pełni legalizacji marihuany tam, najgłębiej odczuwany sprzeciw pochodził od prezydenta Meksyku, który nazwał inicjatywę absurdną, mówiąc reporterom, że Ameryka, która legalizacja marihuany miała very little moral authority do potępienia meksykańskiego rolnika, który z głodu sadzi marihuany, aby utrzymać nienny rynek narkotyków w Ameryce Północnej. W tym roku reakcja strategicznego dla prezydenta Meksyku była coraz bardziej wymoczona.

W ciągu ostatnich pięciu lat wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Oskarżenia wojny z narkotykami, mechanizowanych więzienia wielu naszych miast, brutalnych wojen w Ameryce Łacińskiej na nasze prośby, brutalnych kosztach zakazu, prawdopodobnie już ponad bilion dolarów, wyemigrowały z lewicowej kul-de-sacs, w której długo zamieszkali, do politycznego wzniesienia.

Kosty związane z wojną narkotykową przekraczają koszty używania narkotyków.

Wojna wobec narkotyków zawsze zależała od chorobnej równowagi, w której koszty naszych wysiłków w celu utrzymania narkotyków od użytkowników są w równowadze z konsekwencjami choroby i śmierci powszechnego używania. Ale dzięki częściowej egzekwowaniu, uzależnienie spadło w Ameryce, co oznacza, ironicznie, że korzyści ze ciągłego zakazu zmniejszyły się. W międzyczasie wojny w Meksyku i innych krajach wzrosły w kosztach, zabijając prawie 60 000 osób w ciągu sześciu lat.

W wielu celach to, co dzieje się teraz, jest zbiorem wysiłków, niektóre wyzwalające i niektóre przerażające, aby odresetować tę moralną kalibrację, aby znaleźć nową równowagę. Zakaz narkotyków nie zaczął się tak dobrze jak zakaz alkoholu, który kiedyś nastąpił, z poprawką konstytucyjną, i nie jest prawdopodobne, że zakończy się tak dobrze, z aktem ustawodawstwa lub nowym traktatem międzynarodowym. War na narkotyki nie może się zakończyć czymś, co wygląda dokładnie jak zwycięstwo.

W 2005 roku 33-letni Shaidon Blake, starszy członek Bounty Hunter Bloods, z Watts, California, zaczął podróżować autobusem między West Coast a Baltimore. W szaleńskim Talmud of gang codes, Bounty Hunter Bloods are the verifying rabbis, a Blake przybył do Baltimore w pierwszej kolejności, aby ustalić, które lokalne załogi były rzeczywiście Bloods i które nie były. Ale zobaczył coś innego, co zachwyciło jego wyobraźnię: zobaczył Baltimore's Pennsylvania Avenue. To największy otwarty rynek narkotyków na świecie, powiedział Blake później, według Baltimore Sun.

W centralnym rezerwacji nowych aresztowanych było włączone kod kreskowy, aby mogli być szybko skanowani, przetwarzani i następnie przechowywani. Like self-checkout at Safeway, mówi Frederick Bealefeld, który odeszł z pracy tego lata po pięciu latach władzy policji.

Gdybyście zamrożli ramę tutaj, wokół Blake'a i Bealefeld'a w 2005 roku, zobaczylibyście wewnętrzną wojnę narkotykową, jak to zrozumialiśmy w terminach wykonanych w HBO: stały, nienasycony popyt na narkotyki i policja, która dedykowała uwięzieniu własnych obywateli miasta na skalę przemysłową.

Jednak nawet w Baltimore narkotykowy handel zmienia się cały czas. Tu, na przykład, jest coś realnego: Długie wzrosty popytu na kokainę w Ameryce, fakt ekonomiczny, który kształtował współczesny handel, spada, szybko, przez wiele środków. Według federalnego rządu, popieranej przez National Survey on Drug Use and Health, liczba osób nadużywających kokainy spadła o połowę od 2006 roku.

W początkach lat dziewięćdziesiątych średni wiek uzależnionych od kokainy, mówi Reuter, był około 27. Teraz jest około 40. Wiele osób nadal próbuje narkotyku. Wzrost wskaźników pierwszego użycia nie spadł, ale z powodów, które nie zostały w pełni wykryte, nie stają się uzależnieni, mówi Reuter. Epidemia ta od 15 lat słabnie, wystarczająco długo, aby myśleć, że trendy trwają i że florydańska epidemia, rozbitych rodzin i śmierci z powodu epidemii crack-kokainy nie będzie cechą amerykańskiego życia, ale kulturalnym artefaktem okropności lat osiemdziesiątych.

Dlaczego każda droga rodzi różne pytania.

Każdy narkotyk budzi różne pytania. Problemem marihuany jest jak przyjąć narkotyk, którego już nie obawimy się. Problemem kokainy i heroiny jest jak kontrolować substancje, których się boimy, ale nie możemy eradykować, i jak ważć ich szkody. W Baltimore, Bealefeld zaczął się zajmować tymi pytaniami. Był narkotykem, wnukem i prawnikiem policjantów miasta. Ale dołączył do sił w 1981 r.

Było prawdą, że prawie wszyscy mordercy i ofiary morderstw w Baltimore mieli aresztowania narkotyków w przeszłości. Ale w wielu częściach Baltimore, prawie każdy wydawał się mieć jakieś zaangażowanie w radzenie się

W Baltimore 's murder records was a singularly interesting piece of data: Over half of the murderers in his city had previously been arrested for a handgun violation. W Baltimore the universe of offenders with prior gun convictions was very small, and most of them were serious criminals. Focusing on them seemed plausible.

W tym momencie wojna narkotykowa miała prawie ćwierćwiec i jej towarzysząca mitologia królów i ogromnych międzynarodowych sieci dystrybucyjnych miała swoją władzę. Moja siła pracownicza, Bealefeld mówi, wyrosła oglądając 60 Minutów odcinek jamajskiego posiadania, które wyłaniają głowy ludzi, a wojny narkotykowe w Kolumbii, helikoptery i szaleństwo. Wyśladują, To mnie. Jestem w całym. Wydawało się, że nawet najbardziej podstawowe instynkty policji zostały teraz zbudowane wokół narkotyków. Kiedy ktoś jak Shalef Blake materializuje z chaosu ulicznego, a ciała wydają się obracać wokół niego, Bealefeld mówi, Czy chłopcy kochają te przypadki Gunships, a Bealefeld miał nagranie z obserwacji, które pokazał podczas treningu, gdy grupa policjantów zbliżała się do załogi stojącej przed Lexington Market i ścigała tych, którzy uciekli.

Cicho, w eksperymentach w kilku wpływowych policjach w całym kraju, testowany jest nowy zestaw narzędzi policji, ponieważ policjanci zdają sobie sprawę, że przemoc jest prowadzona nie przez dzielnice, ale przez małe i identyfikowalne populacje wyjątkowych osób. Pracując z rekordami aresztowania na przestępczości wyczerpanym zachodnim stronach Chicago, młody socjolog z Yale Andrew Papachristos odkrył, że może stworzyć społeczną mapę przemocy (w tym tylko ludzi aresztowanych razem z innymi członkami sieci) obejmującą tylko 4 procent ludzi w sąsiedztwie, ale praktycznie wszystkie morderców i ofiary morderstw. Za każdym razem, gdy co-offended z innym członkiem sieci, okazało się, że zwiększa się 25% prawdopodobieństwo, że zostaniesz zamordowany.

Wszystko w porządku, żeby ścigać złego faceta z bronią zamiast faceta, który pali zioło.

This is a move that were seeing throughout really thoughtful policing, going from addressing the broad categorydrug dealing, gangsto the narrow one,the lethally violent, says David Kennedy, the influential policing theorist at CUNYs John Jay School of Criminal Justice. Wskazuje on na innowacje Charlesa Becka, szefa policji w Los Angeles, który odwrócił swoje zasoby miasta od policji gangów; i Garry McCarthy w Chicago, który użył pracy Papachristos do pomocy w interwencjach. Nawet w Nowym Jorku, policja zaczęła monitorować media społecznościowe, aby śledzić pochlebności i sprzeczności, które napędzają argumenty między małymi grupami przyjaciółmi w mordercze przypadki. And then Fred [Beaeld], Kennedy,

Bealefeld nie miał żadnych informacji, gdy zaczął w Baltimore. Jedyną rzeczą, jaką miał, to jego listę przestępców z przeszłościami z bronią. Więc jego departament stworzył rejestr i wymagał, aby każdy policjant w mieście sprawdzał bi tydzień co tydzień z każdym lokalnym przestępcą broni, aby przypomnieć im, że są obserwowani.

W 2011 roku Bealefeld's ostatni pełny rok, jego dział dokonał tylko 65 000 aresztowań, o 43 000 niż przed jego przejęciem. Policja nie pozwoliła, aby poważne przestępstwa przebiegały. Morderstwa były gwałtownie niższe w tym samym okresie, z 269 do 196. Większość zaginionych aresztowań była za niskoletnie przestępstwa narkotykowe. To, co się stało, było rodzajem resetu, zastąpieniem policji wojny narkotykowej z inną bardziej ryzykowną, ale precyzyjną mentalnością. Być może, jak Bealefeld obawia się, nowy umysł nie przejdzie. Ale na razie oznacza to, że 43,000 osób w zeszłym roku, które nie były zamknięte, które nie miały w swoim rekordzie, które nie były poddane wrodzonej brutalności systemu.

Ale to wygląda jak łatwy przypadek, parę dzieci palących trawę. Ostatnio na obiedzie z Bealefeldem zapytałem go o trudniejszy. Mieszkam w Baltimore, a kiedy się tu pierwszy raz przeprowadziłem, w naszej większości yuppie okolicy był lokalny handlarz narkotykami o imieniu Shawn, który mieszkał w sąsiednim projekcie mieszkaniowym. Spotkał swoich klientów w parkingu mojego budynku, jechał po bloku, wymieniał heroinę za pieniądze w samochodzie, a potem wychodził. Niektórzy z klientów byli wysoki i wkurzyli, ale Shawn był otyłym, przyjaznym facetem sprzedającym bardziej lub mniej cicho szkodliwe narkotyki. Co z nim? Czy był wart uwagi policjan?

Każda forma dekryminalizacji nawet Bealefelds forma celowej, selektywnej ignorancji wymaga pewnej mierki dyssonansu poznawczego. Handel narkotykami jest okrutny, a Shawn go utrzymywał, w publicznej nieprzeciwieństwie policjantom. Prawdopodobieństwo, że Shawn w końcu zrobi coś gwałtownego, nie było zerowe. Naturalny instynkt jest po prostu zamknąć go, być z nim zrobiony, nawet jeśli wiesz, że w składnym zamknięciu każdego Shawn jest to, co otrzymujesz bez ojca sąsiedztwa i podziemne nagrania, w których gwiazdy NBA wzywają obywateli, aby nie szlifowali heroiny.

Okazuje się, że Bealefeld kiedyś pracował w moim sąsiedztwie i pamięta, kiedy handel narkotykami był znacznie bardziej publiczny. Odpowiada ostrożnie, próbując być precyzyjny. W miarę jak wsiadają w samochody i jeżdżą i robią swoją transakcję, to nie jest to samoPozostałbym dla ciebie jak stanący za budynkami rozdając torebki z crackem.

Kilka dni temu znalazłem się zafascynowany wideo, który w końcu 2010 roku rozpowszechnił się w Internecie o narkotykowym gangu w Ciudad Juárez wykonującym szantażowcę, który pracował dla swoich rywali. Nawet w rzymskiej reklamie, snuff world of Mexican YouTube execution tapes, some images stick with you.

Juárez odwrócił wielu piechoty do funduszy.

W 2010 roku, w Ciudad Juárez, było niezwykłe czas. Kartel Juárez w trakcie jednej wojny z silniejszymi, bogatszymi baronami Sinaloa i drugiej, jednoczesnej wojny z batalionami policji i żołnierzy wysłanych przez rząd federalny, nie mógł już wspierać wielu swoich piechoty i zwolnić ich, aby sfinansować się. Gospodarka upadła, wiele z budynków fabrycznych miasta było pustych i średnia klasa odeszła; przestępcy porwali domy, trzymując mieszkańców w niewoli przez kilka dni; w siłach policyjnych o liczbie 3000 oficerów, 200 zostało zabitych. Przemoc w Ciudad Juárez nieco zmniejszyła się w tym roku, ale wydawało się, że tylko się przenosić gdzie indziej wokół Meksyku.

W sierpniu 2011 roku, pięćdziesiąt dwa osoby zmarły, 42 z nich kobiety. Felipe Calderón, adresując się do przerażenia, rozmawiał na długo, w końcu zwracając się do konsumentów na północ od granicy. [Jeśli] właściciel kasyna oświadczył, że nie chce płacić łapówek członkom kartelu Zetas, więc wysłał do niego mężczyzn, aby zamknąć wejście do kasyna benzyny i podpalił budynek. Tylko Nixon mógł udać się do Chin.

Południowy momentum polityczne przesunęło się daleko poza amerykański konsensus. Tutaj zaczynamy mówić o legalizacji marihuany; tam politycy spekulują o zmianie zakazu znacznie bardziej toksycznych narkotyków - kokainy, heroiny, metamfetamin. Ale nawet gdyby tak szeroka legalizacja miała miejsce w Meksyku i Ameryce Południowej, prawdopodobnie nie nastąpiłoby znacznego zmniejszenia przemocy. To cena twardych narkotyków w Stanach Zjednoczonych nie w Meksyku, która napędza zyski z handlu narkotykami. Co może być powodem, dla którego Organizacja Stanów Amerykańskich kompleksowy raport na temat polityki narkotyk w półkuli nie ma szans na dawanie znacznej uwagi na legalizację, według kilku osób zaangażowanych w badanie, skupiając się zamiast tego na ważnych, ale wkrótce wkrótce wkrótce wkrótce wkrótce na działaniach, takich jak ulepszenie systemów sprawiedliwości w Ameryce Środkowowowowowowowowo-Amerykańskiej i programy, aby odwrócić młodych ludzi od gangów ekspertów.

Kolejnym powodem, dla którego legalizacja może niewiele zredukować przemocy, jest to, że niektóre z największych meksykańskich kartelów, ponieważ przeprowadziły się głębiej w wyzyskiwanie i porwanie, mogą być ewoluujące poza zasięgiem polityki narkotyków. Problem polega na tym, że niektóre z największych meksykańskich grup przeprowadziły się głębiej w wyzyskiwanie i porwanie i stały się mniej uzależnione od narkotyków. Moim obawą jest, że jeśli jutro zalegalizujesz narkotyki, nie sądzę, że ż będziesz zmniejszać liczbę kartelów, ilość morderstw lub przepływ nielegalnych towarów, mówi Adam Blackwell, kanadyjski dyplomat, który jest sekretarzem ds. bezpieczeństwa wielowymiarowego w Organizacji Stanów Amerykańskich. Zbyt duże skupienie się na narkotykach odwraca nas od rzeczywistych problemów, które są szukami poszukiwania prawdy.

Częścią tego, co Bealefeld próbował rozwieść, w Baltimore, był mit potężnych struktur przestępczych: policja, jak próbował powiedzieć swoim oficerom, miała większą wpływ na przemoc niż oni myśleli. Ale w niektórych częściach Meksyku, te struktury są bardzo realne i bardzo potężne, więc akceptacja obecności narkotyków i skupienie się zamiast na przemocy oznacza robienie zupełnie innego rodzaju kompromisów.

W Tijuana, począwszy od 2008 roku, otyły psychopat o imieniu Teodoro Garcia Simental, powiązany z Kartelem Sinaloa, który walczył o kontrolę nad drogami narkotykowymi w mieście, rzekomo pełnił what must be the most openly insane regime in the history of the drug wars: On jest rzekomym, że rozładował 300 ofiar i miał swoich szlachetników rozpuszczać je w baryłkach lye.

My philosophys always been the alternatives worse.

David Shirk, dyrektor Trans-Border Institute na Uniwersytecie w San Diego, uważa, że wzór przemocy w Tijuana nie popiera oficjalnego narracji o powolnym triumfie policji nad gangami. Zamiast tego, widzi wyraźny wzór spikes i spadków w przemocy.

Każda z tych wielkiej umowy, czy to wyraźne, czy nie, ujawnia inną ważność dźwigni między państwem a przestępcami. W Meksyku państwo jest słabsze niż w Baltimore; w małych krajach w Ameryce Środkowej, brak równowagi władzy jest jeszcze bardziej skrajny. Honduras, Gwiaztema i El Salvador są w trakcie wjazdu przez kartel i teraz mają trzy z czterech najwyższych krajowych wskaźników zabójstw na świecie.

Wcześniej tego roku, były salwadorski wojownik gerylai o imieniu Raul Mijango zaczął potajemnie spotykać się z przywódcami dwóch największych gangów, Mara Salvatrucha 13 i Barrio 18, w więzieniu, w celu negocjacji o formie zawieszenia broni.

Mijango nie powiedział, kto upoważnił jego misję, chociaż szeroko przyjęto, że rząd go wysłał. Przywódcy gangu w więzieniu nie skonsultowali się z ich sojusznikami w Los Angeles. Ale Mijango, były bojownik gerylai, wiedział, jak wygląda wyczerpanie. Czułem od początku, że czuli, że może to była możliwość, której szukają, mówi. W lutym poprosił przywódców, aby spotkali się w tym samym pokoju w więzieniu, które zostało przeznaczone do tego celu, i chociaż myśl nie podobała im się, Mijango mówi, że poczuł, że pewne zaufanie zostało za pośrednictwem, gdy zobaczyli się twarzą w twarz.

W ciągu 6 miesięcy, w przeciwieństwie do większości oczekiwań, pokój wydawał się trwać.

Za granicą, salwadorskie zawieszenie broni się było z sceptycyzmem. To bardzo interesujące, mówi John Walsh, dyrektor programu polityki narkotyków w Biurze Waszyngtonu w Ameryce Łacińskiej. To również przerażające. Szczególnie gdy nie wiemy, co zostało obiecowane gangom. Z powodu zaangażowania OAS, Blackwell został zmuszony do publicznego obrony zawieszenia broni, a kilka tygodni temu, siedząc w swoim biurze w Waszyngtonie, zapytałem dyplomat, czy jest mądre, aby Salwador negocjował z gangami.

My philosophys always been the alternatives worse, Blackwell says. If you think this is risky and you don't want us to do this, then whatre going to do? Youve got 300% overpopulation of the prisons, 400% overpopulation of the police lockups, 60,000 [gang members]. What exactly do you suggest? There is no manual for this.

Pierwszy premier Trynadytu i Tobago, po uwolnieniu się od brytyjskiej kolonialnej rządów, był lewicowym historyką i teoretykiem o imieniu Eric Williams, a zanim jego kariera polityczna rozpoczęła, spędził trochę czasu na badaniu życia najbardziej brutalnych pierwszego pokolenia niewolników, Anglików, którzy podróżowali do Karaibów i dopuścili się niewymownych okrucieństw wobec swoich afrykańskich niewolników. W Anglii, odkrył Williams, wielu z nich było naprawdę godnymi mężami i mężami, tak, ale także często bardzo nowoczesnymi, liberalnymi w swoich sympatiach.

Handlu narkotykami zdobyła swoją własną kulturę, hierarchię i odrębne zwyczaje.

Co zaczęliśmy zastanawiać nad ogromnym kosztem wojny narkotykowej to jak ta linia może zostać przeciągnięta i w jaki sposób cystyczne kieszeni przemocy, które rozwinęły się poza naszymi granicami, mogą zostać powitajone w społeczeństwie. Amerykański wcześniejszy doświadczenie z zakazem alkoholu może powiedzieć nam coś o ekonomicznej sytuacji w Kolorado i Waszyngtonie. Ale alkohol był tylko krótko nielegalny, a kiedy zakaz został odwołany, kultura i gospodarka legalnego konsumpcji mogły wrócić, niemal tak, jakby zawsze były tam. Nie ma podobnej pamięci o sąsiedztwie marihuany, nie ma historii niezbędnego, korporacyjnego przewozu kokainy przez Amerykę Środkową. W jego długim okresie za linią w Stanach Zjednoczonych i poza nią, handel narkotykami nabył swoją własną kulturę, hierarchię i zwyczaje.

Nie że ta struktura jest nieznana. Nie wydaje się już złudym ani ironicznym, kiedy król narkotyków porównuje się z dyrektorem generalnym, czy też grower marihuany sugeruje, że jego jest najbardziej amerykańskim przemysłem. Kiedyś to właśnie ich własny radykalny indywidualizm odizolował nielegalnych. Ale amerykański instynkt społeczny trochę się rozpłynął od lat sześćdziesiątych, a polityka, która go zastąpiła, to polityka outsidersów, prywatnych wolności indywidualistycznych na lewo i kapitalistycznego indywidualistycznego na prawej stronie. Innymi słowy, już się czegoś porzuciliśmy: nalega, nawet wbrew wszelkim rozumowi i praktyce, że w tym przypadku przynajmniej wolny rynek jest zbyt bezwzględny, aby być tolerowany. W tym sensie, nasza polityka narkotyków jest zbyt bezwzględna.

Tuż przed Dniem Wyborów rozmawiałem przez telefon z Mikal Jakubal w humboldt County. Rozmawialiśmy o plotkach o meksykańskiej mafii działającej w sublimnym pięknie lasu narodowego Mendocino, i zapytałem go, jak realne groźby przemocy, przestępczości zorganizowanej, wydawały się być dla rolników. To zawsze jest tam, na krawędzi, powiedział, i wtedy zaczął pamiętać o gwałtownych epizodoch, rzadkich, ale obecnych: oryginalny osadnik zamordowany w jej domu; lokalna osoba zamordowana przez kogoś poza granicami, kto się pojawił pytając, gdzie zrobić duży zakup. To zdarza się teraz i wtedy, Jakubal powiedział, co oznacza morderstwa, i wystraszył się i mówi, Oh mój Boże, co robimy z dziećmi? Ale w następnym sezonie, wszyscy się tam znowu wybierają