Zapowiedź zakazu stosowania marihuany
Wystąpił w CQFD nr 114 (we wrześniu 2013), wpis: "Dossier" (Matieu Léonard), ilustrujący JMB - wprowadzony do Internetu 18/10/2013
http://cqfd-journal.org/Le-futur-es...
Narkotyki: przegrana wojna. Przyszłość jest w niebezpieczeństwie
Szybkie przebiegi polityki zakazu narkotyków w zachodnim świecie dobrze wskazują na odpowiedzialność państw za instrumentalizację debaty i wskazują na przewidywalny przebieg.

Wiele z powodu obsesji człowieka, Harry'ego Anslinger'a, dyrektora Biura Narkotyków w USA od 1930 do 1962 roku, Anslinger musi uzasadnić swój budżet i znaleźć z marihuany nową plagę, która zagrozi Ameryce.
Autor Jack Herer, który chwalił się wielokrotnymi zaletami konopi w swojej bestsellerze "Empereur est nu" (1985), chciał ujawnić skąpkę Anslinger z przemysłem petrokimicznym.
Oczywiście, wielka różnica między wykazanym krzyżowaniem moralnym a rzeczywistością kolonialnej i wojskowej instrumentalizacji narkotyków twarde i w większości chemiczne wystarczyła sama w sobie do unicestwienia hipokryzji zakazu.
Wielki zamknięcie

W 1971 r. Nixon rozpoczął wojnę przeciwko narkotykom, która doprowadziła do marginalizacji białej, złośliwej protestantki młodzieży, i kryminalizacji klas niebezpiecznych, hiszpańskich i czarnych, podczas gdy niebezpieczeństwo czarnej władzy prześladowało białych przywódców.
W 1996 roku dziennikarz Gary Webb ujawnił w tej epidemii zaangażowanie agentów CIA z powrotem z Nikaragui, gdzie pieniądze z kokainy były wykorzystywane do finansowania antysandinistycznych kontrasów. W latach 1982-2006 masowe więzienia za przestępstwa związane z narkotykami zwiększyły amerykańską populację więźniów z pół miliona do prawie 2,3 miliona. Dzięki przepisom antynarkotykalnym ponad 55% czarnych Amerykanów ma dziś rekordy przestępcze.
W 1986 r. w szczycie wojny federalny przepis anty-crack nalegający kary podłogowe zwiększył liczbę osób skazanych o 800%. Nancy Reagan, pierwsza dama, która wówczas towarzyszyła operacjom mięśniowym i medialnym LAPD w crack-housach, powiedziała o crackheads: Dla tych ludzi, żadna próba rehabilitacji lub reinsercji nie jest nawet możliwa.[1] Z pewnej ironii, jego imię szybko zostało użyte w języku dealerów do oznaczania kilogram kokainy.
Francuski zamek
W Francji prawo narkotyków jest jednym z najstrugszych w Europie, od 1970 r., kiedy prawo nigdy nie było kwestionowane, narkotykowani są uważani jako przestępcy, a następnie jako chorzy. W ciągu ostatnich 10 lat zbiegły czas z zaostrzeniem bezpieczeństwa. Jako prowincjonalny imitacyjny i opóźniający amerykańską politykę, Sarkozy chciał wprowadzić politykę zerowej tolerancji, która doprowadziła do wzrostu o 70% wyroków w tym okresie.
W więzieniach 40% więźniów jest w więzieniu za sprawy związane z narkotykami. Odważni rządzący socjalistów, wierni postawie Mitterranda, który głosił: Narkotyk, lepiej nie mówić o nim, bo jeśli o nim mówimy, trzeba krzyczeć ze wilkami , wyraźnie zapowiadają chęć nie wywoływania fal, pomimo dysonantnej interwencji ministra Vincenta Peillona, zdumiewającego na nieco opóźnionej stronie Francji . Valls chce nawet wprowadzić system bezpośrednich kar dla konsumentów, który powinien mieć przewagę wypełnienia kas i rozpętania sądów.
Uznanie właściwości terapeutycznych marihuany , które pomagają w leczeniu ponad 200 chorób lub związanych z nimi zaburzeń (ozdrowienie, skurcze, glaukoma, epilepsja, depresja, anoreksja itp.) jest samo w sobie poważnym zaprzeczeniem zakazu wprowadzenia marihuany w dobrych warunkach , który próbował wygłosić dysonantyczne, uważane za nieodpowiedzialne , głosy w koncercie zakazującym.
Dziś, kiedy młodzi Francuzi są największymi konsumentami szata i beuh w Europie, debata wydaje się całkowicie zamknięta. Według sondażów około dwie trzecie Francuzów byłoby przeciwne dekrenalizacji. Należy powiedzieć, że opinię publiczną regularnie obrabiają na ciało najbardziej demagogiczne przemówienia. Propaganda antykanabiczna, zorganizowana przez część szpitalno-uniwersyteckiego establishmentu związanego z prawicowymi partiami [2] i szeroko przekazywana przez kampanii medialne na temat zagrożeniach marihuany w czasie jazdy lub alarmujących sytuacji psycho-sanitarnych młodych narkomanów, pomaga zhystrykować debatę.
Pomimo tego sześciokątnego klimatu demagogii bezpieczeństwa i obsesji nad zdrowiem, w innych krajach coraz więcej pojawia się sygnał dymu, który wskazuje na przewrót w ultra-represywne podejrzenie o zjawisko narkotyków. W 2001 roku Portugalia była pionierem w dekrenalizacji wszystkich narkotyków, co jest obecnie uważane za dość pozytywny doświadczenie. W 2011 roku w trakcie bankructwa Grecja również dekrenalizowała stosowanie narkotyków, a do tej pory niewiła się nawet pięciu lat więzienia.
W lutym 2012 roku Gwatemala oświadczyła, że opuszcza wojnę z narkotykami, aby poświęcić się walce z głodem. W maju 2012 roku w Kolumbii uprawki kokainy, marihuany i opium zostały dekryminalizane. W końcu lipca były prezydent meksykański, Vicente Fox, którego USA obwiniały za laxizm wobec rozwoju kartel narkotyków, podjął inicjatywę zorganizowania pierwszego sympozjum na rzecz legalizacji konopi.
W Maroku, warunki legalizacji uprawy konopi są badane, podkreślając jej terapeutyczne aspekty. Z produkcją 2 760 ton żywicy, Maroko jest głównym dostawcą haschów dla Europy i nieformalny gospodarka związana z fiem jest oceniana na 10 mld USD rocznie, czyli równowartość 10% PKB kraju.
W samej USA wiatr jest wędrujący powoli, ale na pewno. Od 2004 roku Obama, senator z Illinois, stwierdził, że wojna przeciwko narkotykom [była] całkowitym porażką i że trzeba było zaprzepaścić konopię. W końcu 2012 roku w Kolorado i stanie Waszyngton referendum legalizalizowano stosowanie konopi w rekreacji , co zostało teraz zatwierdzone na szczeblu federalnym, podczas gdy jest to dozwolone w 18 innych stanach. W stanie Kalifornii, gdzie on zezwala na stosowanie środków terapeutycznych, ale ma się ponownie w 2016 r. zdecydować na doprzepawanie, produkcja konopi w Triangle, która nazywa się niewystrząsającą, nie spowoduje problemów z eksploatacją konopiu w nowym otoczeniu.
/J.M.B.
W czerwcu 2011 r. w raporcie Komisji Światowej ds. Polityki Narkotyków, który został przygotowany przez byłych urzędników ONZ, w którym podkreślił, że wojna przeciwko narkotykom nie powiodła się, w którym głosił, że w przeszłości należy zakończyć kryminalizację, marginalizację i stigmatyzację osób, które używają narkotyków, ale nie szkodzią innym. Wniosek, który został podany podczas szczytu Ameryk 20 kwietnia 2012 r. przez Gil Kerlikowska, amerykańskiego urzędnika ds. walki z narkotykami, stwierdził, że masowe wprowadzanie do więzienia było polityką przeszłości, która wymagała zrównoważonego podejścia do bezpieczeństwa, ale nie spowodowała szkodliwych skutków dla innych.
Antonio Maria Costa, były dyrektor Biura Narkoticznych ONZ, stwierdził nawet w trakcie światowego kryzysu, że pieniądze z narkotyków były ratunkową łupą dla europejskich banków: Dzisiaj kryzys finansowy stanowi wyjątkową okazję do większego przebicia przez mafię instytucji finansowych, które są w stanie stracić gotówkę: wraz z kryzysem bankowym, który zatłukł kredyt, te grupy przestępcze (...) stały się jedynym źródłem kredytu. Według danych FMI, roczne zyski związane z rynkiem narkotyków odpowiadają nawet 5% światowego PKB, 1 000 i 3 000 miliardów dolarów... co daje wyobrażenie o potencjalności korupcji generowanej przez pieniądze z narkotyków w globalnej ekonomii i możliwości wprowadzania środków na rynek.
Jednocześnie ONZ szacuje, że potrzeba od 200 do 250 mld dolarów (0,3 do 0,4% światowego PKB) na pokrycie wszystkich kosztów leczenia narkotyków na świecie.
Dominującym podejściem do dobrej rządzenia narkotykami byłby zastąpienie kryminalizacji narkotyków podejściem do zdrowia publicznego [i] eksperymentowanie z modelem regulacji prawnej mającym na celu podważanie mocy przestępczości zorganizowanej [6] .
W kontekście kryzysu budżetowego i poszukiwania nowych źródeł wzrostu, ostatecznie, ekonomiczne i bezpieczne argumenty kierują się reformy polityki narkotyków: ogólny koszt zakazu jest zdecydowanie zbyt wysoki w stosunku do jego korzyści, chyba że w bardzo dystopicznej perspektywie lepszego świata zapobieganie ogólnej buntu przez państwo osiągnie się w ogólnej sedencji.
Czytaj:
Anne Coppel i Olivier Doubre, Drogi: wychodząc z impasów, La Découverte, 2012.
Arnaud Aubron, Drogues store, Rock Dictionary, historyczny i polityczny narkotyki, Don Quichotte, 2012.
Jonak Raskin, Marijuanaland, The Brick Foundations, 2013.
/Kontynuacja sprawy:
- To przyszły laboratorium dekriminalistycznego?
Wskazówki
[1] Mike Davis, City of Quartz, Los Angeles, Capital of the Future, La Découverte, 1997.
[2] Mensuel La Recherche, marca 2003 r., cytowana przez FrenchObservatoire of Drugs and Drug Addictions.
[3] Jeune Afrique, 6 sierpnia 2013 r.
[4] Według ONZ od 1998 roku globalne konsumpcje opioidów wzrosły o 35,5%, kokainy o 27%, a konopi o 8,5%, co w ciągu ostatnich pięciu lat jest szacunkiem stabilności.
[5] Co już w 1992 roku Mylène Sauloy i Yves Le Bonniec robili w książce, Do Kogo Korzystuje Kokaina?, Calmann-Levy.
[6] « Zregulizować handel narkotykami w celu walki z przemocą i korupcją jest wezwaniem wywołanym przez aréopagę liderów liberałów i konserwatorów, byłych szefów państw w Ameryce Południowej i amerykańskich dygnitarzy: Fernando Cardoso (Brazylia) Cesar Gaviria (Kolumbia) Ricardo Lagos ; (Chil) George Shultz, był sekretarzem stanu w Reaganie i Nixonie (sic!); Paul Volcker, był prezydent USA Federal Reserve i polityk Keynesian; Louise Arbour, były Wysoki Komisioner ONZ ds. Praw Człowieka; Ernesto Zedillo Świat, 7 czerwca 2013 r.