(Szwajcaria) "Niewyanalizowane obietnice medyczne marihuany"
/ Céline Zünd
w piątek 17 lipca 2015 r.
http://www.letemps.ch/Page/...
W obliczu trudności w uzyskaniu leków na bazie THC, chorzy zwracają się do czarnego rynku.
Fiolka zawierająca gram THC kosztuje 1700 franków.
53-letnia Emilie*, była toksykiem HIV, a konopie konopi są dla niej niemożliwe. Kiedy w czerwcu Rada Narodowa zaakceptowała wniosek liberalnej deputowanej w St. Wales, Margrit Kessler, wzywając rząd do ułatwienia dostępu do THC, zaczęła mieć nadzieję, że nastąpią zmiany.
Od czasu rewizji ustawy o narkotykach (LStup) w 2011 r. pacjenci z ciężkimi chorobami, takimi jak rak lub Parkinson, mogą uzyskać wyjątkowe zezwolenie na lek zawierający tetrahydrokannabinol (THC), psychoaktywny składnik rośliny.
W ciągu ostatnich 20 lat Emily poddała się ciężkim leczeniu, między lekiem detoksykacyjnym metadonem a triterapią. trzymać się psychicznie . Aby uniknąć szkodliwych skutków spalania, zastąpiła stawki inhalatorem pary. Trawa sprawia, że jestem chętny i zmniejsza nudności związane z chemioterapią. Pozwala również zmniejszyć dawki leków przeciwbólowych o potężnych skutkach ubocznych.
W Genewie, w miejscu, w którym wolą zachować sekret, kilkadziesiąt osób, które wchodzą w stowarzyszenie, spotyka się w czwartki, aby dzielić się około 500 gramów zioła pochodzącego z roślin rozproszonych w ich sieci. Każdy członek może zabrać do 20 gramów, sprzedał 10 franków za gram. Są tetraplegi, HIV-pozytywni, chorzy na tarcze płytowe, zapalenie wątroby, raka lub epilepsję, wszyscy poddawani ciężkim lekom. Nie muszą się sprzedawać na ulicy , mówi Emilie. Nieutaryjna reguła obowiązuje dla 80 członków association: aby zostać członkiem association, trzeba przedstawić certyfikat medyczny. biorą konopie, aby przetrwać leczenie, utrzymać apetyt i przede wszystkim kontrolować ból ».
W Genewie, w Wielkiej Rady, wraz z Saliką Wenger, pragną, by stowarzyszenie zostało uznane za publiczne. Wzięłam 27 tabletek dziennie, nie mogłam połknąć jeszcze jednej. , pamięta.
W zeszłym miesiącu czterech członków stowarzyszenia zostało osądzonych i skazanych na kilka dni kary za uprawy, sprzedaż i przekazywanie konopi trzecim. rośliny matki , przeznaczone do produkcji roślin dystrybuowanych dla chorego w stowarzyszeniu, zostało zniszczone.
« Politycy wiedzą, że istniejemy. , podkreśla Raphaël*, inny członek. W jego mieszkaniu w Genewie 65 roślin już zastąpiło te, które zostały zajęte przez policję. Z czego do końca lata będzie można wyprodukować dwa kilogramy trawy. Dwa lub trzy razy w nocy palenie pomaga mi zasnąć i unikać leków przeciwdepresyjnych. Jeśli miałby się utrzymać na ulicy, to miałby za 10 000 do 15 000 franków rocznie, szacuje on, co stanowi jedną czwartą jego wynagrodzenia.
Dr Barbara Broers, lekarz, który jest szefem Jednostki UG, ma wśród swoich pacjentów kilku członków stowarzyszenia, o których świadczy zaświadczeniem, że używają marihuany z medycznych powodów. Nigdy nie polecam pacjentom palenia zioła. W rzeczywistości mamy paradoks: mogę przyrzekać morfinę lub benzodiazepine, ale nie marihuany, gdyż ma mniej skutków ubocznych. Nie ma jednak żadnych argumentów w sprawie legalizacji konopi: To jest inna debata. »
W 2011 r. wprowadzona w życie przegląd LStup, który otwierał drogę do marihuany terapeutycznej, wywołała zainteresowanie pacjentów i kilku naukowców. Jedynie jeden lek został zatwierdzony przez Swissmedic w listopadzie 2013 r.: Sativex, spray doustny zawierający THC, przepisany pacjentom cierpiącym na skurcze związane z szczepieniem płykowym. Koszty leczenia wynoszą 645 franków miesięcznie, które są dobrze zwrócone przez kasy ubezpieczeniowe.
W przypadku innych wskazówek, osoby chcące korzystać z marihuany medycznej muszą zażądać, poprzez swojego lekarza, wyjątkowego zezwolenia od Federalnego Urzędu Zdrowia Publicznego (FOSP). Od 1 lipca 2011 r. 1800 osób korzystało z tego wyjątku, który jest ważny przez sześć miesięcy, i może być odnowiony. zawiera potencjał terapeutyczny ».
Wciąż istnieją bariery wobec rośliny, która nie straciła swojej reputacji siarki. Lekarze często nie są gotowi do uznania za dobre cannabis. Dla nich to wciąż narkotyk. , podkreśla Claude Vaney, lekarz w Kliniki Bernosza w Montanie.
THC nie jest również entuzjastyczny dla przemysłu farmaceutycznego. Jak w przypadku chemika Marka Lüdi, który produkuje w Emmental Bernów farby THC Tylko jedna trzecia pacjentów reaguje bardzo pozytywnie.
* Nazy pożyczkowe
Linki: