W Francji zakazane sztuczne urządzenia
Analiza: Od lat politycy preferują uprzedzenia do obiektywnych danych.
www.liberation.fr 6.12.2012 / Michel Henry
W Francji - Business as usual: nic nie widzi się, nic nie słyszy się, nic nie mówi się. Trzy małpy. Francja wyborców, z wyjątkiem kilku indywidualnych wyjątków i Zielonych, nie chce otworzyć debaty na temat nielegalnych narkotyków.
W Holandii, kraju o znacznie większej tolerancji dla konsumentów, w proporcji ludności jest mniej niż połowa palców. Większość badań pokazuje to: zakaz i poziom spożycia nie są związane. Ale francuscy wyborcy odmawiają tego, preferując swoje uprzedzenia i fantazje.
Francja wierzy tylko w represię, jest błędna. Nie wierzy w zapobieganie, nie używa środków (czytaj wywiad Williama Loewensteina tutaj): ona też jest błędna.
WilkiW 1978 r. socjalistów zaangażowali się w dekrenalizację użycia narkotyków. W 1981 r. obietnica została zapomniana. Według socjologu Anne Coppel, François Mitterrand powiedział: Najważniejsze, nie mówimy o tym. Ponieważ jeśli mówimy o tym, musimy krzyczeć z wilkami. Powszechny postulat: narkotyki przerażają.
W 2002 r. minister zdrowia, Bernard Kouchner, powiedział, że bardzo się żałował, że opinię nie było gotowa do dekremalizacji. To jest pewne: jeśli nie podajemy obiektywnych faktów, opinie nie mogą się rozwinąć. Głównym problemem jest brak informacji. Czasami debata się odtwarza. W czerwcu 2006 r. Partia Socjalistyczna włącza w swój program zaproponowany do regulowania marihuany przez państwo.
Czy zdeminalizowanie jest "złą sygnałem" dla młodych ludzi, jak obawiał się w 2002 r. Lionel Jospin?
W przeciwnym razie, lewica prawie jednomyślnie przyłącza się do pozycji prawicy - w tej kwestii trzeba się zająć mechanizmami. Kluby. Wówczas wilki krzyczeły: Państwo pomaga narkomanom! Na szczęście nie zostały wysłuchane. Prawica dziś wypowiada się na ten argument przeciwko wnętrzom spożywczym z mniejszym ryzykiem, których eksperyment ma rozpocząć się w przyszłym roku. Celem tych pomieszczeń nie jest zachęcanie do stosowania leków zastrzykowych, jak twierdzi LUMP (poza Roselyne Bachelot, która zna temat), ale zmniejszenie ryzyka.
W poniedziałek Rada Municipality zaproponuje rozbudowę 38 000 euro, aby pomóc organizacji Gaïa w przewidywaniu wprowadzania w stolicy pokoju, a także mobilnej struktury. Podobne pomieszczenia mogą zostać otwarte w Marsylii i Bordeaux.
(1) W 2011 r. 39% osób w wieku 15-16 lat stwierdziło, że spożywało je przynajmniej raz.