Drug War Anniversary to czas na refleksję i działanie
Drug War Anniversary to czas na refleksję i działanie
Ethan Nadelmann
Dyrektor wykonawczy, Drug Policy Alliance
www.drugpolicy.org 11 lutego 2011
Niektóre rocznice stanowią okazję do świętowania, inne czas do refleksji, a inne czas do działania. W czerwcu tego roku obchodzą się czterdzieści lat od czasu, gdy prezydent Nixon ogłosił "wojnę przeciwko narkotykom", określając nadużywanie narkotyków jako "przyjaciela publicznego nr 1".
Trudno uwierzyć, że Amerykanie wydali około bilion dolarów (dać lub wziąć kilka setek milionów) na tę czterdzieściletnią wojnę. Trudno uwierzyć, że dziesiątki milionów zostało aresztowanych, a wiele milionów zamkniętych w więzieniach i więzieniach, za popełnienie działań nieszkodliwych, które nie były nawet zbrodniami stulecia temu. Trudno uwierzyć, że liczba osób uwięzionych na zarzuty narkotyków wzrosła ponad dziesięciokrotnie, nawet gdy populacja kraju wzrosła o tylko połowę. Trudno uwierzyć, że miliony Amerykanów zostały pozbawione prawa do głosu nie dlatego, że zabiły współobywateli lub zdradziły swój kraj, ale dlatego, że kupiły, sprzedały, produkowały lub posiadali psychoaktywną roślinę lub chemikę. Trudno uwierzyć, że setki tysięcy Amerykanów zginęły z powodu przedawkowania, AIDS, i innych chorób, ponieważ wojna zakazała narkotyków i zakazała, a nawet jako pewne uzależnienie od narkotyków, po prostu zakazała, że zakazała pewnej choroby zdrowotnej.
Musimy zastanowić się nie tylko nad konsekwencjami tej wojny w kraju, ale także za granicą. Obecnie przestępczość, przemoc i korupcja związana z zakazem alkoholu w Meksyku przypomina Chicago w czasie zakazu alkoholu 50 razy. W niektórych częściach Ameryki Środkowej jest jeszcze więcej niewładzy, a wiele krajów Karaibów może tylko mieć nadzieję, że nie będą następni.
Wojny mogą być kosztowne w pieniądzach, prawach i życiu ale nadal konieczne do obrony suwerenności narodowej i podstawowych wartości. Niemożliwe jest, aby zrobić tę sprawę w imieniu wojny z narkotykami. Marihuana, kokaina i heroina są rzeczywiście tańsze dzisiaj niż były na początku wojny czterdzieści lat temu, i tak samo dostępne teraz jak wtedy dla każdego, kto naprawdę je chce. Marihuana, która stanowi połowę wszystkich aresztowanych narkotyków w Stanach Zjednoczonych, nigdy nie zabiła nikogo. Heroina jest zasadniczo nieodłączną od hydromorfonów (aka Dilaudid), leków do chleba przepisanych przez lekarzy, które setki tysięcy Amerykanów konsumowało bezpiecznie. Zdecydowana większość ludzi, którzy używali kokainy, nie stała się uzależnionych. Każda z tych narkotyków jest mniej niebezpieczna niż wprowadzone w życie.
Jeśli popyt na jakiekolwiek z tych leków byłby dwa, pięć lub dziesięć razy większy niż obecnie, to podaż byłaby tam. To właśnie robią rynki. A kto korzysta z utrzymywania się z potępionymi strategiami kontroli podaży pomimo ich oczywistych kosztów i porażek?
Republikanie i Demokraci, którzy stoją przed ogromnym deficytem budżetowym stanu, teraz popierają alternatywy dla więzienia dla nieprzyjemnych przestępców narkotyków, które odrzuciliby przed kilkoma latymi latami. Byłoby tragicznie, gdyby te skromne, ale ważne kroki doprowadziły do nic więcej niż łagodniejszej wojny narkotyków.
Jak lepiej upamiętnić 40. rocznicę wojny z narkotykami niż przez łamanie tabu, które uniemożliwiały otwartą ocenę kosztów i porażek zakazu narkotyków, a także ich różnych alternatyw. W ciągu ostatnich czterdziestu lat nie odważyło się podejmować żadnego przesłuchania, audytu lub analizy, które zostały podjęte i zlecone przez rząd. Nie można powiedzieć tego samego o wojnach w Iraku lub Afganistanie lub prawie żadnym innym obszarze polityki publicznej.
Drug Policy Alliance i nasi sojusznicy w tym szybko rosnącym ruchu zamierzają złamać tę tradycję zaprzeczenia poprzez przekształcenie tej rocznicy w rok działania. Naszym celem jest ambitne osiągnąć masę krytyczną, w której impuls reformy przekracza potężną inercję, która utrzymywała karne prohibicjonistyczne polityki przez zbyt długi czas. To wymaga współpracy z ustawodawcami, którzy odważają się podnieść ważne pytania, oraz zorganizowania publicznych forum i społeczności online, gdzie obywatele mogą działać, oraz zatrudnienia bezprecedensowej liczby potężnych i wybitnych osób do wyrażania swojej dysensji publicznie, i organizowania w miastach i stanach, aby pobudzić nowe dialogi i kierunki w polityce lokalnej.
Licz na pięć tematów, które będą pojawiać się w tym roku.
W wyniku sondażu Gallup's, 36% Amerykanów w 2005 roku popierało legalizację użycia marihuany, podczas gdy 60% było przeciw. Do końca 2010 roku poparcie wzrosło do 46% podczas gdy opozycja spadła do 50%. Większość obywateli w coraz większej liczbie stanów mówi, że legalne regulowanie marihuany ma większy sens niż utrzymywanie się z zakazem.
Najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu nadmiernego więzienia jest zmniejszenie liczby osób uwięzionych za nieprzyjemne narkotykowe naruszenia przez dekriminalizację i ostatecznie legalizację marihuany; poprzez zapewnienie alternatyw do uwięzienia dla tych, którzy nie stanowią zagrożenia poza murami więzienia; poprzez zmniejszenie obowiązkowych minimalnych i innych surowych wyroków; poprzez rozwiązanie problemu nadmiernego uwięzienia i innych narkotyków poza systemem sprawiedliwości karnej, a nie wykorzystanie w nim; i poprzez nalegację na to, że nikt nie zostanie uwięziony za posiadanie psychoaktywnej substancji, która jest niewłaściwa dla obu osób. Wszystko to wymaga działań rządowych i ustawodawczych, ale tylko poprzez ograniczenie moralnej potrzeby ograniczenia więzienia, jeśli system moralny jest konieczny.
3. wojna przeciwko narkotykom jest "nowym Jim Crow". Wielkość dysproporcji rasowej w egzekwowaniu przepisów o narkotykach w Stanach Zjednoczonych (i wielu innych krajach) jest groteska, z Afroamerykanami dramatycznie bardziej prawdopodobni do aresztowania, sądu i więzienia niż inni Amerykanie zaangażowani w te same narkotykowe narkotykowe. Obawy o sprawiedliwość rasową pomogły motywacji Kongresu do reformy notorycznej crack/powdery obowiązkowej minimalnej przepisów o narkotykach w zeszłym roku, ale wiele więcej trzeba zrobić. Nic nie jest ważniejsze w tym momencie niż chęć i zdolność afroamerykańskich przywódców do priorytetowania potrzeby reformy polityki narkotykowej.
4. polityka nie może już trzymać się nauki - i współczucia, zdrowia i ostrożności podatkowej - w walce z nielegalnymi narkotykami. Zdecydowanie większe dowody wskazują na większą skuteczność i niższy koszt radzenia sobie z uzależnieniem i innym nadużywaniem narkotyków jako sprawą zdrowia niż sprawiedliwości karnej. Dlatego DPA zwiększa nasze wysiłki w celu przekształcenia sposobu, w jaki problemy narkotyków są omawiane i rozwiązywane w lokalnych społecznościch. "Myśl globalnie, ale działaj lokalnie" ma zastosowanie do polityki narkotyków tak samo jak w każdej innej dziedzinie polityki publicznej. Oczywiście byłoby lepiej, gdyby ktoś inny niż szef policji narkotyków, wojskowy generalny lub profesjonalny moralista został mianowany czarem narkotyków. Ale co ważne jest, to przesunięcie miejsca władzy w miastach i państwach narkotyków z polityki karnej do zdrowia i innych. Równie ważne jest zapewnienie, aby nowe dialogi dotyczące polityki DPA były wprowadzane przez władze, a także przez praktyki naukowe i praktyki narkotyky, a ludzie poza granicami kraju są w stanie myśleć o narkotykach i narkotykach.
5. Legalizacja musi być na stole. Nie dlatego, że jest to niekoniecznie najlepsze rozwiązanie. Nie dlatego, że jest to oczywista alternatywa dla oczywistych porażek zakazu narkotyków. Ale z trzech ważnych powodów:
indeed more for legally regulating drugs as there are options for banning them; and third, because putting legalization on the table involves asking fundamental questions about why drug prohibitions first emerged, and whether they were or are truly essential to protect human societies from their own vulnerabilities. Insisting that legalization be on the table in legislative hearings, public forums and internal government discussions is not the same as advocating that all drugs be treated the same as alcohol and tobacco.
Tak więc to jest plan. 40 lat po tym, jak prezydent Nixon ogłosił wojnę z narkotykami, przyjmujemy tę rocznicę, aby podnieść zarówno refleksję, jak i działanie.
Ethan Nadelmann jest założycielem i dyrektorem wykonawczym Drug Policy Alliance.
Follow Ethan Nadelmann na Twitterze: www.twitter.com/EthanNadelmann