Starsza pani i ciasto z marihuaną
Pani Tabram usiłowała oczyścić się z zarzutów hodowania i posiadania marihuany, jednakże ława przysięgłych w ciągu 15 minut zdecydowała o bezsprzecznej winie kobiety. Sędzia zapowiedział seniorce, która dorzucała sproszkowany narkotyk do ciast i zup, że musi zaprzestać tego procederu, jeśli chce uniknąć więzienia.
Skazana nie zgadza się z wyrokiem, po wyjściu z sali sądowej zapowiedziała, ze nie zamierza rezygnować z leczenia się za pomocą marihuany, uważa że władze nie powinny jej tego zabraniać.
Pani Tabram zaczęła używać narkotyku w celu zwalczenia depresji, na którą cierpi od 1975 roku, wówczas zmarł jej nastoletni syn. Ponadto seniorka dwukrotnie uległa poważnym wypadkom samochodowym, co skutkuje silnymi bólami, a – jak powiada- „dodanie marihuany do szklanki gorącej czekolady pozwala na pozbycie się bólu na 5 godzin. To dłużej trwająca ulga, niż ta spowodowana zażyciem morfiny."